czwartek, 16 listopada 2006

Czego absolutnie nie wolno robić po wypadku drogowym?

Najważniejsze po wypadku jest oczywiście ratowa­nie życia i zdrowia ludzkiego. Ale każdy wypadek może rodzić dla osób w nim uczest­niczących także poważne konsekwencje finansowe. Dlatego tak ważne jest właściwe zachowanie po wypadku, bez względu na to, czy jesteś jego spraw­cą czy poszkodowanym.

Są rzeczy, których po wypadku absolutnie nie wolno ro­bić, bo grozi to stratami finansowymi.

Po zajściu wypadku, nawet jeżeli Twój kierowca (lub Ty osobiście) uznaje, że jest winny jego spowodo­wania, nie powinien w żadnym razie:
- podpisywać jakichkolwiek dokumentów i oświadczeń w języku obcym (pomijając „Wspólne Oświadczenie o Zdarzeniu Drogowym”, czyli druk, który można dostać w zakładzie ubezpieczeń, służący do opisywania zaistniałego zajścia), jeżeli język ten nie jest mu znany lub treść tych oświadczeń lub dokumentów nie jest dla niego jasna,
- oddawać nikomu (policji też nie) oryginalnych, waż­nych dokumentów ubezpieczenia (polisa, Zielona Karta, oprócz jej części, która służy właśnie do tego celu, tzw. duplikatu),
- składać oświadczeń o przyjęciu odpowiedzialności za wypadek,
- regulować zobowiązań finansowych wobec poszko­dowanych ani zapewniać, że Ty takie zobowiązania uregulujesz.

Jeśli ktokolwiek będzie od Ciebie bądź Twego kierowcy żądał wykonania powyższych czynności, należy stanowczo odmówić!

Uprzedź więc o tym zatrudnionych w Twojej firmie kierowców i poucz ich, jak mają się zachowywać w takich sytuacjach. To bardzo ważne, ponieważ ich działania będą miały bezpośredni wpływ na wysokość odszkodowania, a być może także uchronią Cię przed innymi przykrymi konsekwencjami, np. przed odpowiedzialnością karną.

Zgoda na wykonanie którejkolwiek z opisanych wcześniej czynności może mieć dla Ciebie wiele negatywnych konsekwencji, np. zakład ubezpieczeń nie zwróci Ci poniesionych kosztów, poszkodowany, zamiast skierować roszczenia do Twojego zakładu ubezpieczeń, będzie bezpośrednio od Ciebie dochodził odszkodowania, skoro Twój pracownik uznał swoją odpowiedzialność itp.

Niezależnie od tego, jaki będzie finał takiego postę­powania (możesz się przed takimi roszczeniami obro­nić), poniesiesz dodatkowe koszty związane z fachową pomocą prawną i stracisz niepotrzebnie czas, czego można uniknąć.



Przykład
Stracone pieniądze
W wyniku wypadku komunikacyjnego doszło do niewielkiego otarcia boku pojazdu osobowego. Ponieważ właściciel tego pojazdu oświadczył (ust­nie), że chciałby sprawę załatwić ugodowo i kwota 500 zł będzie dla niego satysfakcjonująca, Twój kierowca wypłacił mu tę sumę z posiadanych przez siebie środków.

Po powrocie do bazy opowiedział Ci o tym i zażądał zwrotu pieniędzy. Pomyślałeś, że przecież nie po to ubezpieczyłeś się od OC, aby samodzielnie odpowiadać za szkody. Zgłosiłeś zatem roszczenie o zwrot wydatkowanych 500 zł.

Niestety, ponieważ nie uzgodniłeś przekazania pieniędzy poszkodowanemu z zakładem ubezpieczeń, to nie ma on obowiązku odpowiadać za skutki decyzji podejmowanych przez Ciebie lub Twojego kierowcę, a więc oddawać Ci tych 500 zł.
Następny e-letter już za tydzień!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz